rozmiar czcionki A A A
czytano 2046 razy

Wstęp do komunikacji ryzyka żywności


Wiele rządów oraz przemysł spożywczy jest coraz bardziej zainteresowanych skutecznym komunikowaniem ryzyka. Chociaż komunikacja ryzyka związanego z bezpieczeństwem żywności znajduje się dopiero na początku swego rozwoju, to wiele można skorzystać z istniejących już doświadczeń. Europejska Rada Informacji o żywności (EUFIC) wspomaga komunikację pomiędzy instytucjami rządowymi, przemysłem spożywczym i konsumentami. EUFIC rozpoczęła analizę komunikacji ryzyka podczas „afery” związanej z akrylamidem i wyłoniła w tym kontekście kilka ważnych uwag mogących mieć znaczenie w przyszłości. W niniejszym artykule przekazano wstępne wiadomości z tego zakresu, stosując przykład akrylamidu jako „studium przypadku”. Podane zasady zostały oparte o analizę tej konkretnej sytuacji, ale wiele z nich może być traktowanych jako ogólne zasady przydatne w komunikacji ryzyka.

WSTĘP

Komunikacja ryzyka nigdy nie jest łatwa. Od ponad 30 lat naukowcy i praktycy próbują wypracować jej ogólne zasady uwzględniające odbiór ryzyka przez społeczeństwo. Dotychczas tego zadania nie udało się w pełni zrealizować. Naukowcy zidentyfikowali jednak szereg czynników, które wpływają na społeczny odbiór ryzyka. Należą do nich następujące uwarunkowania:

Czy zagrożenie dotyczy substancji naturalnej czy sztucznej? Czy ryzyko ma charakter dobrowolny (czyli można go w sposób świadomy uniknąć), czy nie? Kto przekazuje komunikat, czy jest to osoba fizyczna, czy organizacja i czy można jej ufać? W rzeczywistości to właśnie zaufanie jest najważniejszym dotychczas zidentyfikowanym czynnikiem. Wykazano, że istnieje silna korelacja pomiędzy zaufaniem publicznym do instytucji a odczuwanym stopniem ryzyka i vice versa. Jednak, niezależnie od powyższych rozważań, w praktyce mamy do czynienia z sytuacją, w której producenci mają poważne problemy po wprowadzeniu szkodliwej substancji na rynek, społeczeństwo obawia się ryzyka związanego z żywnością, na przykład składników modyfikowanych genetycznie, a organizacje rządowe z trudem odzyskują zaufanie publiczne do znajdującej się w sprzedaży żywności.

JAKIE UWARUNKOWANIA SĄ SPECYFICZNE DLA ŻYWNOŚCI?

Wszystkie produkty żywnościowe, wytwarzane tradycyjnie i za pomocą metod alternatywnych, nieodłącznie niosą ze sobą pewne ryzyko. Ponieważ żywność jest niezbędna dla podtrzymania życia, to każdy posiłek jest związany z podjęciem ryzyka. Wszyscy uczymy się, jak unikać ryzyka związanego z sytuacjami oczywistymi. Na przykład gotowanie jaj i mięsa drobiowego zmniejsza ryzyko zakażania Salmonellą a mycie warzyw zapewnia, że będą czyste. Do zmniejszenia ryzyka przyczyniają się niektóre nowoczesne metody technologiczne. Są to na przykład pasteryzacja mleka, nowoczesne techniki czyszczenia stosowane w rzeźniach oraz trzymanie produktów spożywczych w chłodniach. Do zmniejszenia ryzyka znacznie przyczyniły się nowe, bardziej czułe, techniki analityczne, które wykrywają nawet niewielkie ilości składników niepożądanych obecnych w żywności. Pomimo narażenia na wiele nowych szkodliwych czynników, w porównaniu do sytuacji sprzed 40 lat, bezpieczeństwo żywności uległo obecnie znacznej poprawie.

LUDZIE BARDZIEJ OBAWIAJĄ SIĘ RYZYKA ZWIĄZANEGO Z NIEBEZPIECZNĄ ŻYWNOŚCIĄ

W wielu badaniach wykazano, że obecnie społeczeństwo bardziej obawia się zagrożeń związanych z żywnością niż kiedykolwiek wcześniej. Oczekiwania społeczne znacznie wzrosły, i obecnie ludzie obawiają się nawet najmniejszego ryzyka. Przez wiele lat bardziej obawiano się mieszkania w sąsiedztwie elektrowni atomowych czy emisji szkodliwych związków przez spalarnie odpadków. Obecnie sytuacja zmieniła się, co było związane z wystąpieniem w ciągu kilku ostatnich lat szeregu zagrożeń, w tym obecności Salmonelli w jajach, dioksyn w mięsie kurcząt w Belgii oraz chorobą szalonych krów (BSE) w Wielkiej Brytanii i innych państwach UE. Badania dotyczące tych i podobnych zdarzeń wskazują, że większość społeczeństwa uważa, iż służby kontroli żywności i przemysł spożywczy nie wykonują należycie swoich obowiązków dotyczących zaopatrzenia rynku w bezpieczną żywność.

Jednocześnie zarówno przemysł jak i służby kontroli żywności nie są w stanie przekonać społeczeństwa, że kontrola nad systemem dostarczania żywności nigdy nie była tak staranna jak obecnie. Na przykład nigdy wcześniej nie dysponowaliśmy tak wszechstronnym i wyszukanym systemem zarządzania ryzykiem, obejmującym nowoczesny sprzęt i metody analityczne. Jeśli ludzie nie wierzą, że służby kontroli żywności panują nad bezpieczeństwem dostarczanej żywności, to nieuchronnie bardziej obawiają się o bezpieczeństwo spożywanych produktów.

W idealnym świecie społeczeństwo pragnie mieć kontrolę nad osobami kierującymi nadzorem nad żywnością, które działałyby w ich imieniu i chroniły przed ryzykiem związanym z niebezpieczną żywnością. Środki zaradcze mogłyby obejmować przyjęcie standardów minimalnego bezpieczeństwa i zapewnienie ich wdrożenia na długości całego łańcucha pokarmowego. Ale zagrożenia mające miejsce w ostatnich latach spowodowały, że społeczeństwo przestało wierzyć oficjalnym jednostkom rządowym i wybiera inne źródła informacji o żywności. Na przykład brytyjskie Stowarzyszenie Ziemi (ang. Soil Association), które jest organizacją pozarządową, stało się postrzegane przez społeczeństwo brytyjskie jako organ sprawujący nadzór nad żywnością organiczną. Wszelkie komentarze opublikowane przez Stowarzyszenie Ziemi były szybko przyjmowane przez media, zastępując informacje przekazywane oficjalnie przez system służb kontroli żywności.

MEDIA STAŁY SIĘ BARDZIEJ AGRESYWNE

Jednocześnie media bardziej aktywnie włączyły się do informowania i komentowania zdarzeń związanych z bezpieczeństwem żywności. Do lat 50. prasa i radio nie były niczym innym, jak tylko narzędziem służącym władzom państwowym do informowania społeczeństwa o swoich dokonaniach. W większości przypadków dziennikarze przekazywali informacje w niezmienionej postaci i bezkrytycznie, w obawie przed utratą źródeł swych informacji. Obecnie mamy do czynienia z coraz większą ilością narzędzi służących komunikacji, w tym Internet, telewizja czynna przez całą dobę, bezpłatna prasa oraz źródła konwencjonalne. W takim środowisku media często wszczynają dyskusję. Ten sam problem może być przedstawiony z różnych punktów widzenia, co może prowadzić do zamieszania, rozczarowania a nawet apatii. Pojawiające się ostatnio zagrożenia związane z żywnością uczuliły media na te problemy. Tylko w Szwecji w ciągu ostatniego roku opisywano co najmniej sześć przypadków zagrożeń dotyczących ryzyka związanego z żywnością i wszystkie te zagrożenia były przedstawiane szeroko w prasie brukowej. Podnoszony alarm jeszcze bardziej nasila poczucie zagrożenia w społeczeństwie, a niekiedy ludzie zadają sobie pytanie, czy wszystkie produkty żywnościowe nie są w jakiś sposób szkodliwe.

CORAZ WIĘCEJ CHĘTNYCH WŁĄCZA SIĘ DO DYSKUSJI

Wraz ze zwiększoną dostępnością informacji, coraz większa liczba uczestników włącza się do dyskusji na temat kontroli bezpieczeństwa żywności. Są to grupy konsumenckie, przedsiębiorcy reprezentujący przemysł spożywczy oraz organizacje zajmujące się ochroną środowiska. Każde z tych środowisk zgłasza swoje problemy i argumenty. W takiej sytuacji zdarza się nierzadko, że jedna strona dyskusji stara się zdyskredytować drugą stronę poprzez zmniejszenie zaufania do oponentów i starania się o wzrost zaufania do siebie. Ta strategia postępowania często zawodzi, ponieważ nieporozumienia pomiędzy uczestnikami są ujawniane przez media, co prowadzi do dalszej utraty zaufania społeczeństwa w stosunku do każdej zaangażowanej strony i niepewności, czy ktokolwiek zabierający głos w dyskusji mówi prawdę.

BRAK ZAUFANIA DO NAUKI

Kolejnym czynnikiem jest utrata zaufania społeczeństwa do osiągnięć nauki. W przeszłości zdanie naukowców przedstawiane w mediach było przedstawiane jako zdanie rozstrzygające wszelkie spory. Ale obecnie dzieje się inaczej, co jest związane z faktem, że zagrożenia związane z bezpieczeństwem żywności ujawniły, jak duży jest margines niepewności we współczesnej nauce. Okazało się, że naukowcy komentujący w mediach zagrożenia dotyczące bezpieczeństwa żywności często nawzajem sobie przeczą. To zjawisko, nazywane „pluralizmem naukowym”, prowadzi do braku zaufania społeczeństwa do osiągnięć nauki.

PRZEKAZYWANIE INFORMACJI O NIEPEWNOŚCI NAUKOWEJ

Obecnie można wykrywać w żywności substancje obecne w niej nawet w ilościach kilku cząstek na miliard cząstek żywności. W związku z tym naukowcy odchodzą od podawania jednoznacznych rozwiązań dotyczących oceny bezpieczeństwa żywności na rzecz oceny wraz z informacją dotyczącą niepewności wniosków. Zatem powinniśmy wiedzieć, jaki stopień niepewności może tolerować społeczeństwo. Wykazano, że przeciętny człowiek nie odróżnia pojęć „jeden na milion” i „jeden na miliard”, co oznacza, że trudno jest wyjaśnić ryzyko w wielu przypadkach. W odpowiedzi na stwierdzenie, że ryzyko dla zdrowia wynosi „jeden na miliard” wiele osób domaga się, aby było ono zerowe. Ponadto wielu naukowców nie umie przekazywać informacji dotyczących niepewności, co dodatkowo utrudnia proces komunikacji ryzyka.

ŻYWNOŚĆ NABYWANA DLA INNYCH OSÓB

Aspekty bezpieczeństwa związane z żywnością cechują się dużym stopniem złożoności. Żywność może być nabywana i spożywana przez tę samą osobę, ale w wielu przypadkach jedna osoba kupuje żywność dla większej grupy osób. W grupie tej mogą znajdować się dzieci, osoby starsze lub chore, u których ryzyko jest wyższe niż u osoby kupującej. W takich sytuacjach osoba kupująca żywność ponosi dodatkową odpowiedzialność za dostarczenie bezpiecznej żywności dla swojej rodziny lub znajomych.

NRASTANIE ‘KULTURY OBWINIANIA’

Obserwuje się coraz częściej przejawy zachowania, które można nazwać “kulturą obwiniania”. Próbuje się znaleźć winnego różnych problemów. Kultura obwiniania jest częścią rosnącej tendencji w kierunku indywidualizmu i przejawia się w wielu przypadkach sporów sądowych mających miejsce wszędzie w Europie (a szczególnie w Wielkiej Brytanii). Kultura ta dopiero się rodzi, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie się rozwijać i coraz bardziej dotyczyć sektora żywnościowego, podobnie jak ma to miejsce w USA.

PODSTAWOWE ZASADY KOMUNIKACJI RYZYKA

Zatem w jaki sposób należy komunikować ryzyko? Na ten temat napisano już szereg książek i informatorów. Jedną z najlepszych pozycji jest praca prof. Ortwinna Renna wraz ze współpracownikami. W oparciu o ten tekst oraz inne materiały źródłowe (a zwłaszcza analizę przypadku „afery” związanej z akrylamidem dokonanej przez R. Löfstedta), opracowano podstawowe zalecenia dotyczące komunikacji ryzyka związanego z żywnością

1. Pamiętaj o swojej grupie docelowej

Podstawowe znaczenie dla instytucji nadzorującej lub przedsiębiorcy ma jasny przekaz skierowany do określonej grupy docelowej. Czy jest to zainteresowany obywatel, partnerzy zainteresowani profesjonalnie oceną lub komunikacją ryzyka, przedstawiciele organów rządowych, przedstawiciele przemysłu spożywczego lub kilka z przedstawionych tu grup? W przypadku akrylamidu istniało zamieszanie w tym zakresie. Przedstawiciele organów rządowych uznali, ze jest niezbędna informacja przekazana konsumentom, która ma dotyczyć nowych problemów dotyczących bezpieczeństwa żywności, podczas gdy naukowcy sądzili, że grupą docelową powinni być dziennikarze zajmujący się nauką, ponieważ problem dotyczył nowych danych naukowych i nie musiał być komunikowany jako wiadomość dnia. Chociaż te różnice niekoniecznie musiały prowadzić do przesłania sprzecznych komunikatów, to w końcu zaproszenie wystosowane dla przedstawicieli mediów oddawało raczej poglądy organów rządowych a nie naukowców, co doprowadziło do powstania próżni informacyjnej, której można było uniknąć uzgodniwszy na początku grupę docelową.

2. Wypracuj stworzenie właściwej wiadomości

Bardzo ważna jest wiedza na temat charakteru komunikowanego ryzyka. Czy jest to zagrożenie o charakterze technicznym lub występujące naturalnie, czy można go uniknąć, czy znane są jego przyczyny? Przesyłana wiadomość powinna być skonstruowana odpowiednio do posiadanej wiedzy na temat zagrożenia. Ważny jest również wybór najbardziej odpowiedniego narzędzia, którym można posłużyć się w celu rozpowszechnienia komunikatu. Należy przy tym starannie wyważyć istniejące koszty (zainteresowanie społeczne) oraz korzyści (uspokojenie społeczeństwa), które są związane z posługiwaniem się każdą metodą przekazywania informacji. Wyniki nowych badań naukowych dotyczących akrylamidu miały charakter wstępny, a związki pomiędzy akrylamidem, który powstaje w sposób naturalny podczas procesów kulinarnych związanych z podgrzewaniem węglowodanów a ryzykiem powstania raka były w najlepszym przypadku wątłe. W tym przypadku zwołano konferencję prasową, ale zapewne bardziej racjonalne byłoby przekazanie informacji publicznie poprzez komunikat prasowy lub internetowy. Taki komunikat mógłby po prostu stwierdzać, że wstępne wyniki badań wskazują, iż w węglowodanach poddawanych obróbce cieplnej może powstawać akrylamid i że odpowiednie służby dokładnie badają znaczenie tego odkrycia oraz jego możliwe znaczenie dla konsumentów w Szwecji.

3. Nie wzmacniaj niepotrzebnie nasilenia ryzyka

Wzmacniając w informacji nasilenie ryzyka, które jest odbierane jako niewielkie (większość przypadków ryzyka związanego z niebezpieczną żywnością należy do tej kategorii), można łatwo zepsuć strategię komunikacji. Część odbiorców odrzuci takie wiadomości. Niepotrzebne wzmacnianie nasilenia ryzyka może być odebrane jako sianie paniki i prowadzić do utraty zaufania do tego źródła informacji. W przypadku akrylamidu doszło do wzmocnienia informacji o zagrożeniu, które, ze względu na swa naturę, byłoby uważane za niewielkie. Podczas podgrzewania węglowodanów akrylamid powstaje w sposób naturalny; wobec tego był obecny w żywności odkąd człowiek wynalazł ogień. Nadmierne wzmocnienie przekazu o tym naturalnym ryzyku spowodowało, że wiele osób stwierdziło, że nie warto zwracać uwagi na to zagrożenie (i być może inne zagrożenia związane z niebezpieczną żywnością będzie traktować podobnie).

4. Nie angażuj zbyt wiele jednostek naukowych

Innym możliwym źródłem pojawienia się sprzecznych wiadomości jest zaangażowanie zbyt wielu uczestników komunikujących o ryzyku. Może to prowadzić do nieelastyczności przekazywanych wiadomości, przecieków informacji oraz jej zniekształcenia. Wszystkie te zjawiska mogą mieć wpływ na złe zrozumienie informacji przez społeczeństwo. W przypadku akrylamidu doszło do przygotowania i przekazywania informacji przez wiele instytucji. Niektóre z nich położyły nacisk na naukową zawartość informacji, która była przeznaczona dla dziennikarzy zajmujących się nauką pracujących w najważniejszych mediach w Szwecji. Inne były bardziej zainteresowane sensacyjną stroną wiadomości i były przeznaczone dla dziennikarzy zajmujących się newsami. Ze względu na brak dopasowania celów oraz grup docelowych, informacja została sformułowana w taki sposób, że doprowadziło to do zwołania sensacyjnej konferencji prasowej, co doprowadziło dodatkowo do wzmocnienia informacji. Ponadto odstęp czasowy pomiędzy zaproszeniem na konferencję a jej odbyciem się był długi.

5. Najlepsza jest komunikacja aktywna

Im więcej informacji przekazywanych jest w przejrzysty sposób, tym jest mniej prawdopodobne, że instytucja będąca źródłem tych informacji będzie oskarżana o ich ukrywanie lub trzymanie w tajemnicy. Aktywna (prewencyjna) komunikacja przyczynia się do zwiększenia zaufania społecznego, zaś komunikacja spóźniona (retroaktywna) zmniejsza to zaufanie. Z drugiej strony informowanie o danych niepewnych, o ile nie jest to niezbędne, nasila zamieszanie. W przypadku alarmu dotyczącego akrylamidu przyczyną wydania komunikatu powinno być ujawnienie informacji, mówiącej o tym, że w badaniach naukowych wykryto związek pomiędzy obróbką cieplną produktów spożywczych oraz powstawaniem akrylamidu, co może stanowić zagrożenie dla ludzkiego zdrowia i że odpowiednie instytucje dokładnie oceniają to ryzyko. Nie powinno natomiast dojść do debaty w mediach dotyczącej tego, jakie badane związki, w stosunku do których wykryto ich działanie karcynogenne u zwierząt, wykazują takie działanie również u ludzi. To jest przedmiotem nie zakończonego dotychczas rozstrzygnięciem problemu, który powinien być omawiany na łamach czasopism fachowych a nie w dziennikach. Upublicznienie debaty naukowej doprowadziło do wypaczenia treści informacji, którą chciały przekazać odpowiednie władze.

6. Ujawnienie wszystkich szczegółów nie zawsze jest pomocne

Wymienienie w informacji wszystkich szczegółowych danych nie zawsze prowadzi do rozwiązania kryzysu związanego z zagrożeniem. Chociaż przejrzystość jest niezbędna, aby społeczeństwo nie uznało, ze decyzje są podejmowane za zamkniętymi drzwiami (dlatego w niektórych państwach sprawozdania z posiedzeń urzędów regulujących są niemal natychmiast publikowane w Internecie), to ujawnianie wszystkich szczegółów nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. W rzeczywistości pełna przejrzystość ukazuje, jak bardzo skomplikowany jest proces podejmowania decyzji, co jest w dużej mierze związane z niepewnością danych naukowych. W przypadku akrylamidu duży fragment konferencji prasowej dotyczył dyskusji nad problemem, czy wyniki badań toksykologicznych wskazujących, że akrylamid ma własności karcynogenne u myszy i szczurów, mogą być przeniesione na ludzi. Doprowadziło to do zamieszania i przyczyniło się do utraty zaufania społecznego zarówno do organizacji rządowych jak i naukowców.

7. Unikaj nazw firmowych

Informacje zawierające dane o producencie lub jego wyrobach niewątpliwie zaburzają funkcjonowanie producenta na rynku, zwłaszcza, jeśli są to informacje o charakterze negatywnym. Przekazywanie takich danych może przyczynić się do traktowania kwestii związanych z bezpieczeństwem żywności jako elementu działań związanych z konkurowaniem na rynku. W dłuższej perspektywie czasowej może to okazać się szkodliwe, ponieważ może zniechęcać przedsiębiorców do współpracy i dzielenia się informacjami niezbędnymi dla poprawy bezpieczeństwa żywności. Oczywiście, w pewnych przypadkach niezbędne jest ujawnienie nazwy firmowej produktu, który stwarza zagrożenie i który powinien być wycofany z rynku. Ten problem nie dotyczył akrylamidu. Instytucje regulujące nie radziły konsumentom unikać jakiegokolwiek określonego produktu spożywczego. Dokładnie rzecz biorąc, przekazywano informację, aby nie zmieniać swoich nawyków żywieniowych. W tym przypadku podanie nazw firmowych nie przyczyniłoby się do poprawy zarządzania ryzykiem, między innymi ze względu na fakt, ze stężenie akrylamidu jest zmienne i istotnie różni się w poszczególnych partiach nawet tego samego produktu.

8. Zaprzyjaźnij się z mediami

Jednym ze sposobów spełnienia tego postulatu jest aktywne poszukiwanie kontaktu z mediami poprzez dotarcie do zainteresowanych dziennikarzy i informowanie ich w nieoficjalny sposób o bieżącej pracy. W przypadku akrylamidu najpierw wydano zaproszenia na konferencję prasową, która odbyła się dopiero po 18 godzinach, a w międzyczasie nie udzielano odpowiedzi na liczne pytania dziennikarzy, co przyczyniło się do ich wrogiego nastawienia. Dziennikarze wyrażali swoje niezadowolenie z faktu, iż rzecznicy prasowi obydwu zainteresowanych instytucji nie odbierali telefonów. Gdyby te instytucje współpracowały z mediami przed odbyciem konferencji, to przedstawiciele mediów mogliby być inaczej nastawieni.

9. Zrozumienie znaczenia zaufanego źródła informacji

Jeśli źródło informacji będzie postrzegane jako zaufane, to z pewnością zdobędzie większe zainteresowanie mediów niż źródło darzone mniejszym zaufaniem. W przypadku akrylamidu zainteresowanie informacją przez krajowe i międzynarodowe media było silne, ponieważ instytucje przekazujące wiadomość cieszyły się dużym zaufaniem społecznym. Jak zauważył jeden z obserwatorów „gdyby ta informacja została podana przez kogoś nie budzącego zaufania, nikt by jej nie zauważył”.

10. Przy współpracy z mediami ważne jest doświadczenie

Prowadzenie konferencji prasowych, brifingów itp. wymaga dużego doświadczenia lub zaangażowania osób, które takie doświadczenie posiadają. W warunkach optymalnych, zwłaszcza w przypadku komunikowania o kontrowersyjnych problemach, należy wstępnie przetestować zaproszenie dziennikarzy oraz konferencję prasową. Gdyby takie działania miały miejsce w przypadku akrylamidu to prawdopodobnie zmieniono by treść zaproszenia i sposób przekazania informacji podczas konferencji.

11. Unikaj tworzenia próżni komunikacyjnej

Próżnia dotycząca informacji o niebezpieczeństwie prowadzi do powstania plotek i spekulacji. Aby temu przeciwdziałać należy przeprowadzić konferencję prasową w możliwie najkrótszym czasie po zaproszeniu dziennikarzy. Akceptowaną praktyką jest przeprowadzenie konferencji w ciągu 2 – 4 godzin po wysłaniu zaproszenia dla dziennikarzy. W przypadku akrylamidu próżnia komunikacyjna trwała 18 godzin, co doprowadziło do wrogiego nastawienia dziennikarzy oraz powstania wielu plotek i spekulacji.

WNIOSKI

Różnorodne kryzysy dotyczące bezpieczeństwa żywności, które miały miejsce w ostatnich latach, zwróciły uwagę na znaczenie prawidłowej komunikacji ryzyka. W rzeczywistości nie istnieje żywność, które spożycie nie niesie ze sobą żadnego ryzyka, co oznacza, że komunikacja ryzyka powinna być traktowana jako ważny element systemu bezpieczeństwa żywności. W Europie komunikacja ryzyka stała się szczególnie trudna ze względu na duży stopień braku zaufania zarówno w stosunku do instytucji kontroli nad żywnością oraz przemysłu spożywczego. Jednocześnie przypadki niebezpiecznej żywności były szeroko opisywane w mediach, co spowodowało poczucie większego zagrożenia niż występowało ono w rzeczywistości. Istotne znaczenie miała tak zwana „kultura obwiniania”. Należy spodziewać się, że lekcja związana z analizą przypadku „afery z akrylamidem” przyczyni się do poprawy komunikacji ryzyka w przyszłości.

PIŚMIENNICTWO

R.E.Löfstedt, Science Communication and the Swedish Acrylamide Alarm. Under review at the Journal of Health Communication.

OECD Guidance document on Risk Communication for Chemical Risk Management, OECD 2002, ENV/JM/MONO (2002) 18

Przegląd EUFIC 04/2003

źródło: Europejska Rada Informacji o Żywności - EUFIC



Dodaj swój komentarz
Wszelkie prawa zastrzeżone © Soluma | mapa witryny | login